Dom ze snu

Pamiętam, w snach widziałem dom,
Którego okna – jak powieki
Kryły sekretny, kruchy zgon.
W zmurszałej czaszce – ptak kaleki

Uwił swe gniazdo…

Nieraz, z wolna
(Gorsza niż skowyt, niźli krzyk)
Cisza wstawała w nim potworna
Wymówić jej imienia nikt

Nie śmiał…

I tylko kształt jej siwy
Tak ciążył, jak bez serca dzwon.
Choć z każdą chwilą, mniej prawdziwy…

Odchodząc w snach,
Widziałem dom…

Advertisements

6 responses to “Dom ze snu

  1. Cisza jak krzyk..zastanawiające. Piękny sen. „W zmurszałej czaszce – ptak kaleki” ten fragment nasuwa mi odrodzenie, inkarnację?..w każdym razie odczuwam w tym wierszu podróż u schyłku, jednak tkwiąca w impasie (kalectwo). Ptak nie może wzlecieć, może wynikać to z przywiązania lub z innych obciążeń. Jednakże dalsza część sugeruje pokonanie przeszkód, uwolnienie..
    „I tylko kształt jej siwy
    Tak ciążył, jak bez serca dzwon.
    Choć z każdą chwilą, mniej prawdziwy…”

  2. Zatem mylnie odczytałam dalszą część wiersza, sądząc, że potworna cisza, stając się mniej prawdziwa uwalnia to miejsce ze swego ciężaru. Gdyby tak było, ptak kaleki nie będąc skazany na jej obecność, mógłby to odczuć jako pewne wyzwolenie. Kierując się taką logiką uznałam sen za piękny, gdyż kalectwo wówczas nie kojarzyłoby się z synonimem ograniczenia.

    • Nie ma mylnie czy nieomylnie. Oczytałaś odpowiednio dla swojego zrozumienia i jeśli coś Ci to dało – to dobrze. Przecież o to chodzi. Mój sens jest tylko moim sensem i nie ma potrzeby przejmować się tym „co miałem na myśli”. Zresztą lubię gdy moje teksty nabierają nowych znaczeń. 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s