W Ogrodzie Ognia

W Ogrodzie Ognia, kaleki śpiew
Zadrżał, wpleciony w twe długie włosy.
W Ogrodzie Ognia krew płynie z drzew
W Ogrodzie Ognia konają głosy.

I cień koszmaru, skradziony snom
Oddycha, niebem ciemnym jak rubin.
W Ogrodzie Ognia, pęknięty dzwon
Zgrzytem, ogłasza noc mojej zguby.

I czekam patrząc w kamienne drzwi,
Słuchając rdzawych odliczeń dzwonu.
A krzyk jak rosa, w gałęziach lśni,
Światłem nie znanym, nigdy, nikomu.

I czekam patrząc w kamienne drzwi,
Które zamknęłaś przede mną jeszcze
W Ogrodzie Ognia czekam, aż ty
Rozepniesz moje żyły na wietrze…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s