Dolina Śmierci

Mojemu bratu

Idę przez Dolinę
– Lecz zła się nie lękam,
Krew sumienia dawno
Zaschła na mych rękach.

Słońce mordu we mnie
Kwieci się czerwienią,
W żyłach tętnią ciernie,
Żal rozdałem cieniom…

Idę przez Dolinę
Sam, bez bożej laski.
Miecz odmierza winę
W zwierciadle mej maski.

Dzierżę go, duch czystszy
Od siarki i rtęci:
Sól tej ziemi z prochu
– Pan Doliny Śmierci.

Reklamy

8 responses to “Dolina Śmierci

  1. Nawiązanie do tekstu religijnego ciekawe, ale jakoś nie mogę przełknąć całości. Najbardziej poruszył mnie frag.”Żal rozdałem cieniom”. W tym miejscu poczułam dotkliwą samotność utożsamiając się z „Panem Doliny Śmierci”. Muszę jeszcze raz podkreślić że niezwykle wpływasz na moje odczucia jako czytelnika. Niezwykle obrazowe są twoje teksty. I gdzieś zawsze tworze sobie w głowie obrazy takie jak u Beksińskiego…

    • Cieszę się, iż poruszam Twe emocje – dbam o to, by moje wiersze były mocne pod tym względem. Staram się realizować koncepcję, która mówi o tym, iż każdy wiersz powinien wstrząsać odbiorcą możliwie głęboko.
      Dziękuję także za skojarzenia malarskie. Mówiąc prawdę sam mam często podobne wizje pisząc. 😉
      Fragment o którym wspominasz ja sam rozumiem też tak, jakby ów żal był zbędnym balastem dla bohatera utworu. Więc rozdał go cieniom tych, których zgładził. I cienie przeżywają ów żal bez końca, uwięzione w Dolinie Śmierci… Oczywiście jest to jedna z możliwych interpretacji. Twoja jest równie cenna.
      Na koniec chciałbym tylko zapytać: czemu nie możesz przełknąć całości?

  2. hmmm… choćbym szedł ciemną doliną zła się nie ulęknę…
    ale skoro miecz odmierza winę to nie rozumiem czy jakieś
    skrupuły miotają panem doliny śmierci ? dla mnie niezrozumiałe
    samemu wyznaczyć mieczem karę i mieć czyste sumienie …

    • Dlaczego niezrozumiałe? On jest tą siłą, która wyznacza karę innym. Czymś podobnym do konieczności czy losu, rozumianego tutaj jako fatum raczej – więc oczywiście w dość ponurych barwach (jak to u mnie zwykle). Lustrzana maska oznacza, że ktoś, kto go spotyka nie widzi nawet jego twarzy – jedynie siebie samego i swoje własne winy. Miecz więc jest też symbolem wybawienia od tych win. Sam Pan Doliny Śmierci jest więc zbawcą i katem, lecz egzystuje tak naprawdę jakby ponad tym procesem.
      Przyznam, że całość budzić trudności w odbiorze. Zwłaszcza, że wiersz jest skierowany do konkretnej osoby. Więc szczegóły mogą być niejasne dla innych czytelników. Mam jednak nadzieję, że moje tłumaczenie nieco rozjaśniło mroki jego treści. 😉

  3. „Krew sumienia dawno/ Zaschła na mych rękach”, jest moc w tych wersach. Po umarłym sumieniu nie zostało nic poza starym strupem. Pytanie kiedy wszelki ślad po sumieniu zaginie?

    • Wydaje mi się, że w tym akurat momencie owa krew jest czymś na zasadzie trofeum myśliwskiego – dowodu zbrodni, którą podmiot liryczny wspomina z przyjemnością. Przynajmniej sam tak to odczytuję.

      No ale oczywiście, można inaczej. W końcu tyle odcieni wiersza, ilu czytelników. 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s