Sabatowe śpiewanie

Na rozstajnych drogach,
Zadął w trąbkę z kości
Diablik – kuternoga,
Aby zwołać gości.

Kanglingu jęk głuchy
Przebudził wąpierza:
Powstał, głodny juchy
– Wiek wszak tu przeleżał!

Śpiewaj nam puszczyku!
Zagraj nam umrzyku!
Sabat wziął mą duszę,
Z wami tańczyć muszę!

Z czeluści mogiły,
Dla wspólnych igraszek,
Strzygonie przybyły,
Niosąc bębny z czaszek.

Na dźwięk ich muzyki,
Przerwały swe łowy,
Hukając w takt dziki,
Puszczyki i sowy.

Śpiewaj nam puszczyku!
Zagraj nam umrzyku!
Sabat wziął mą duszę,
Z wami tańczyć muszę!

Tu i tam, łagodnie,
Błysły w widmokręgu
Blade, błędne ognie
Upiornych włóczęgów,

A z rowu, pod płotem,
Ubłocone wielce,
Z wrzaskiem i rechotem,
Wypełzły topielce.

Śpiewaj nam puszczyku!
Zagraj nam umrzyku!
Sabat wziął mą duszę,
Z wami tańczyć muszę!

Na belce z powały,
Nagie, całkiem bose,
Jędze przyleciały
Z potarganym włosem.

Z nimi Potępieniec,
Na koniu bez głowy
– Niejednej skraść wieniec
Z bylicy gotowy.

Śpiewaj nam puszczyku!
Zagraj nam umrzyku!
Sabat wziął mą duszę,
Z wami tańczyć muszę!

Tańcząc na zła nutę,
W czarodziejski kocioł,
Wiedźmy ciepły: rutę,
Piołun, szalej, krwiociąg.

Wnet z ciemnej dąbrowy,
By przyjąć obiaty,
Wyczłapał Borowy
– Wilczokształt rogaty.

Śpiewaj nam puszczyku!
Zagraj nam umrzyku!
Sabat wziął mą duszę,
Z wami tańczyć muszę!

Zapachniały trawy,
Jęknął Gwizdoł w dali
I wstał księżyc krwawy
Gdyśmy tak pląsali.

Więcej tam widziałem
– Bo i ja tam byłem,
Lecz co? Zapomniałem,
Gdy z wiedźmami piłem.

Śpiewaj nam puszczyku!
Zagraj nam umrzyku!
Sabat wziął mą duszę,
Z wami tańczyć muszę!

Reklamy

10 responses to “Sabatowe śpiewanie

    • Dziękuję. 🙂
      Wąpierz to w gwarze tyle co wampir.
      A muzyka jak sądzę najlepsza byłaby jakaś ludowa – z raźnym rytmem, przytupem i skrzypeczkami. Coś w rodzaju takich wiejskich przyśpiewek. Sam nawet tą melodię słyszę, ale ciężko to tu przedstawić. Cóż, może kiedyś – kilka osób wzięło się za oprawę muzyczną moich tekstów, więc może ich i do tego namówię. 🙂

    • Tak się zastanawiałem, czy ten wiersz przypadnie np. Tobie do gustu. Jest na pewno mniej mroczny niż większość moich tekstów. Ale jak widzę, szybko stał się całkiem popularny. W sumie myślę, że to dobrze – staram się pisać różnorodnie, mimo podjętej tematyki, eksperymentować z odmiennymi stylami i formami.
      Mi osobiście obok wiedźm szczególnie podoba się Potępieniec. I czarodziejski kocioł. 😉

  1. Oj przypadł i owszem 🙂 cenię sobie dobry humor.. a i strachy nie takie straszne, jeśli skore do zabawy.. aż chciałoby się tam z wami poswawolić przy kotle, oparów nawdychać.. aj !
    Gustu nie mam sprecyzowanego, jeśli coś jest dobre i do mnie przemawia..to polubiam oczywiście.. nie ma też wiersza spod Twego pióra, który by mnie nie poruszył, niektórych jeszcze do końca nie rozumiem.. ale mam czas..:)

    • No z pewnością masz, bo one nigdzie nie uciekają. Czekają spokojnie na czytelnika. 🙂
      I przyznam się, iż bardzo miło mi z tej przyczyny, iż żaden z moich tekstów nie pozostawia Cie obojętną. Taka była moja idea – aby poruszały, w różny sposób lecz zawsze by było to odczuwalne. Wiersz może zachwycać, może przerażać, może niepokoić – ale nie powinien nigdy nudzić! 🙂

    • Myślę, że raczej folklorem niż samą słowiańszczyzną. 😉
      Często w sumie czerpię inspirację właśnie z tego źródła. Uważam, że można w nim znaleźć naprawdę ciekawe mity. No i nasze, rodzime upiory. 😉

      A tak na marginesie, powoli kształtuje się muzyczna wersja Sabatowego śpiewania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s