Zatruta Modlitwa

Szepczę modlitwy wśród pyłu
– Nigdy w nich o nic nie pytam.
Czytam imiona od tyłu,
Od tyłu imiona czytam.

Zatrute głoski, jak ziarno,
Wsiąkają w rdzę, w deszcz i w zgliszcza.
Gwiazd żniwo w górze zagarnął
Sierp, w rękach mojego Mistrza.

Z ziaren litania rozkwita
Ciernista, w cierni godzinie.
A Mistrz mój o nic nie pyta
– I w dłoniach gasi me imię.

Advertisements

14 responses to “Zatruta Modlitwa

  1. Jeżeli potrafisz tak się modlić, to ja będę częściej do Ciebie zaglądać:-)) Szukając inspiracji, wytchnienia i może czasem potwierdzenia, że dla mistyków i ekscentryków jest na tym świecie miejsce. Czasem w to wątpię, ale takie blogi jak ten, jako żywo przywracają mi wiarę. pozdrawiam

    • Bardzo się cieszę, że moja twórczość budzi w Tobie takie odczucia. W istocie staram się poprzez nią wykazać, iż sztuka jest domeną ducha, a natchnienie płynie z bezpośredniego kontaktu z sacrum. Mam więc nadzieje, że to przesłanie dopomoże Ci w razie potrzeby. 😉

    • Zapewne masz racje, jak większość moich liryków. Czasami uważam, że jedynie zapisuje słowa, które do mnie przychodzą. 🙂
      Niemniej rozumiem Twą wypowiedź jako uznanie dla mojego talentu. Dziękuję.

  2. „Szepczę modlitwy wśród pyłu
    – Nigdy w nich o nic nie pytam.
    Czytam imiona od tyłu,
    Od tyłu imiona czytam.

    Zatrute głoski, jak ziarno,
    Wsiąkają w rdzę, w deszcz i w zgliszcza.
    Gwiazd żniwo w górze zagarnął
    Sierp, w rękach mojego Mistrza.

    Z ziaren litania rozkwita
    Ciernista, w cierni godzinie.
    A Mistrz mój o nic nie pyta
    – I w dłoniach gasi me imię.”

    Niezwykły wiersz…

    • Miło mi, że przeraża. Starałem się tutaj uzyskać pewien stan atawistycznego lęku wywołanego tą inwersją. Ludzie w społeczeństwie monoteistycznym zdecydowanie lękają się zabiegu odwracania. Mam więc nadzieję, że się udało. 🙂

  3. Modlitwa pełna pokory, skupienia, oddania i szacunku..
    ” Szepczę modlitwy wśród pyłu
    – Nigdy w nich o nic nie pytam.,,
    interesujący fragment..świadczy o braku jakichkolwiek intencji..jest skromnym szeptem ku czci, pełnym ofiarności a nie krzykiem trwogi i bezsilności..pył oznacza pogodzenie się ze stanem rzeczy, nie ma tu syndromu ofiary i pytania dlaczego, nie ma też prośby o łaskę..niezwykła dojrzałość duchowa, niespotykana u ludzi..
    „Czytam imiona od tyłu,
    Od tyłu imiona czytam.”
    Imiona (Bóstwa) wzywane wspak, głosem podświadomości płynącej z Prawdy..kolejny wers jest odwrotnością pierwszego, co dodatkowo potęguje przesłanie..
    „Zatrute głoski, jak ziarno,
    Wsiąkają w rdzę, w deszcz i w zgliszcza.”
    zatrute głoski (gorycz Prawdy, jej ziarna) wsiąkają w rdzę, zgliszcza..oznacza, że Prawdę można odnaleźć pośród zniszczeń, cierpienia..bowiem doznanie jego, zmusza do refleksji i zastanowienia..w efekcie prowadzi do poszukiwań..deszcz symbolizuje oczyszczenie, poprzez poznanie Prawdy..
    Szczęście i powodzenie zaślepia naszą czujność, jest złudne, nie wymaga analizy ani nie zmusza do zrozumienia, karmi nasze ego..
    Cierpienie zradza pokorę, Szczęście buduje pewność siebie..
    „Gwiazd żniwo w górze zagarnął
    Sierp, w rękach mojego Mistrza.”
    Mistrz, Pan Ciemności..ukazana jego potęga
    „Z ziaren litania rozkwita
    Ciernista, w cierni godzinie.”
    Z ziaren się zradza modlitwa błagalna do Bóstwa, w godzinie udręki, trwogi
    „A Mistrz mój o nic nie pyta
    – I w dłoniach gasi me imię.”
    Czysta relacja Mistrz-uczeń(sługa), obydwu cechuje oczywistość, brak zapytań..” w dłoniach gasi me imię”- Pan życia i śmierci..z tego fragmentu natomiast wnioskuję, że podmiot modli się, błaga o śmierć i ta prośba została spełniona..
    Wiersz cudowny. Modlitwa pełna zrozumienia, głęboka.

    • Jak zwykle głęboko mnie ujęło Twoje rozumienie tego tekstu. Tym bardziej, że trudno mi coś tutaj dodać. Uważam, że trafiłaś w sedno tego, co chciałem przekazać – a to trudna sprawa i rzadko się zdarza. 🙂
      Mógłbym jedynie dopisać, iż chciałem w tej modlitwie ukazać inny sposób podejścia do Sacrum. Wielu ludzi modli się projektując na swoje bóstwa własne lęki, pragnienia i obsesje. Ja raczej chciałem przedstawić czysty kontakt, w którym nie są potrzebne pytania, bo nie ma nie wiedzy ani wątpliwości. Nie ma w nim także żadnych elementów gry ego. Po prostu akceptacja, przepływ energii, zaufanie, Miłość i Śmierć.
      Tak to mniej więcej wygląda. 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s