Upiór

Zmyłem z mej skóry śmierć i piach
Lecz ona wraca do mnie w snach
I ręce dwie, od krwi czerwone
Wyciąga chciwie w moją stronę
Wołając: „Utul mnie, wciąż płonę
W ciemności. Wciąż nieugaszone
Żądze w mej piersi, żar w mym łonie,
Każą mi cierpieć! Ach Szalone
Wiodą mnie wizje w rdzawych mgłach
Gdzie twe wspomnienia, głód i strach.

W ramion cię zamknę mych potrzasku
Byś słuchał szlochów mych i wrzasku,
Na zawsze, miły!” Ach przeklęta
Zsyła mi wizje, bym pamiętał
Jak czysta rozkosz i jak święta
Nas połączyła. Teraz pęta
Jej zerwać pragnę, gdy o brzasku
Widzę stóp nagich ślad, na piasku…

Lecz ona wciąż powraca w snach
Wiodąc mnie w rozkosz, w krew i w piach…

Reklamy

13 responses to “Upiór

  1. ulubione wersy ” W ramion cię zamknę mych potrzasku” i „Jak czysta rozkosz i jak święta” – całość przyjmujaca jak u Mickiewicza – tylko bardziej nowoczesna:) Jak zawsze super.

    • Jak zawsze dziękuję. 😉
      Miło mi, że zauważyłaś te moje eksperymenty stylu: z jednej strony chciałem bowiem celowo nawiązać do sposobu obrazowania właściwego dla romantyzmu: nasyconego dużą ilością emocji. Z drugiej wszakże zastosować inny układ w formie (np. zapętlone rymy). Zawsze bardzo się cieszę, gdy czytelnicy zauważają coś więcej niż samą treść – bo zawsze staram się coś więcej wprowadzić w tekst. Także dobrze jest być czytanym przez osoby które widzą więcej. 🙂

  2. rymowanki dodaja troche dziecięcego klimatu, ale dzieki temu fajnie sie komponuja z mrocznym klimatem, podkrecajac dodatkowo i nadajac swoistego kontrastu między wesolkowata forma a mroczna trescia 😉 .

    • Ciekawe, że np. zapętlony w ten sposób rym odbierasz jako dziecięcą rymowankę. Już chyba drugi raz tak to interpretujesz. Zastanawia mnie z jakich doświadczeń z dzieciństwa to wynika?
      Oczywiście masz prawo do swojej interpretacji. Zresztą zawsze jest ciekawie dowiedzieć się o innym sposobie odbioru własnego tekstu. 🙂 Aczkolwiek ja raczej ten rym w połączeniu z rytmem odbieram jako formę służącą zagęszczeniu emocji. Coś jak obsesyjną pętlę, z której trudno wyjść – co ma przybliżyć czytelnikowi stan umysłu bohatera: na skraju obłędu, opętania przez wciąż powracające wizje.

      • hmmm dziecinstwo to mroczna kraina czasami 😉 zartuje oczywiscie. rozumiem intencje autora 😉 mysle ze mamy podobne odczucia co do formy ichoc wyrazamy ja w inny sposob. 😉

    • Generalnie zauważyłem, że często dążę do opisywania sytuacji paradoksalnych. A więc zestawienia miłości i zbrodni np. (co zdarza mi się nie pierwszy raz). Tutaj dodatkowo pojawia się także pewna relatywność ról kata i ofiary. Ofiara po śmierci staje się upiorem, a morderca ofiarą upiora. Wydawało mi się to dość ciekawą wizją, zwłaszcza, gdy oboje nie są związani przez nienawiść czy winę, lecz raczej miłość i pragnienie połączenia.
      Cieszę się, że to dostrzegasz. 🙂

  3. Widzę, że w każdym stylu potrafisz być doskonały 😉 Jednym tchem czytałam, ach, jaka jakość ! Melodyjność, błyskotliwość i typowe w Twoich wierszach napięcie trzymające ponad ziemią 😉

    Jawią mi się dwie rozkosze, śmierci

    ,,Ach przeklęta
    Zsyła mi wizje, bym pamiętał
    Jak czysta rozkosz i jak święta
    Nas połączyła”

    i życia

    ,,Teraz pęta
    Jej zerwać pragnę, gdy o brzasku
    Widzę stóp nagich ślad, na piasku…”.

    Podmiotem prowadzą obie żądze. Czyż nie jest to najwyższe spełnienie w trakcie podróży Do? Nie można żadnej wykluczyć podczas tej wędrówki, gdyż misja nie byłaby pełna. Nie chodzi chyba o to, by życie było jedynie udręką, albo śmierć złem koniecznym..

    • Właśnie – zwykle moi bohaterowie idą w jednym kierunku, a tutaj pojawia się to rozdwojenie: pragnienie doświadczenia obu rzeczy. Właściwie to pragnienie staje się podobne do obsesji, która trawi podmiot liryczny. I chyba to chciałem wyrazić najpełniej, tą obsesję doświadczenia ekstazy w sposób pełny: zarówno w życiu jak i w śmierci, bez barier i bez ograniczeń. W tle czai się gdzieś Miłość, która przenika obie te płaszczyzny.

  4. najbardziej podoba mi się :

    Zsyła mi wizje, bym pamiętał
    Jak czysta rozkosz i jak święta
    Nas połączyła

    i

    I ręce dwie, od krwi czerwone

    Wiersz jak najbardziej na plus, trzymający w napięci. Jednak podoba mi się najbardziej tematyka :D.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s