Ocalony

Nigdy nie było tu innych ludzi
(lustra konają u czarnych bram)
Z iluzji pyłu sierp cię przebudził
– Byłeś i zawsze zostaniesz sam.

Wrzask, szloch i chichot w krzywych zwierciadłach,
Parada pyłu w ciągłym koszmarze
Prysła – gdy ciemność z ócz twych wyjadła
Zwodnicze światło, fałszywe twarze.

Poznałeś wtedy, co w sercu chowa
Cyklon tworzący twój świat w obłędzie
– I ucichł wicher, z nim zmarły słowa…

Nic już nie było, i nic nie będzie…

Reklamy

8 responses to “Ocalony

  1. A jednak ocalony:) „zwodnicze światło” w tę ciemność wpadło i obnażyło zastygłe twarze, nie „fałszywe” lecz przerażone w Twoim koszmarze…
    Cyklon co z serca wyrywa duszę wznosi nad oko osób wiele – twarze zastygłe to przyjaciele, a ów samotnik chwycił się chmur niby rzuconych anielskich piór…
    Pozdrawiam koszmarny Poeto :)))))))))))))))))))))))))))

    • Rozumiem, że przejście w antytezę jest tu dla Ciebie metodą „oswojenia” tego tekstu? 😉
      Interesujące. Aczkolwiek myślę, że perspektywa, którą zarysowuję w tym tekście może być dla umysłu bardzo trudna do przyjęcia. 😉

  2. Odnoszę wrażenie, że znam miejsce o którym piszesz. Pustka..do dzisiaj nie wiem na ile była prawdziwa, wiersz dokładnie odzwierciedla to, co tam poczułam. Nicość, spokój, uwolnienie form?, szczególnie dwa ostatnie wersy są mi bliskie
    ,,– I ucichł wicher, z nim zmarły słowa…
    Nic już nie było, i nic nie będzie…”
    Ekscytujące, odczytać w czyimś wierszu tak głębokie i własne przeżycie, a którego sama w kulminacji trwania nazwać nie potrafiłabym tak pięknie.
    Jak w oku cyklonu, w jego sercu. Iluzja pyłu, sierp -jako księżyc w noc zaprasza ciemną, a także jako ostrze, które odcina precyzyjnie wyobrażenia od ego. Zwierciadła naszej duszy są bezlitosne, ukazują bowiem karykaturę tego, kim się zwiemy, a nie każdy jest w stanie to zaakceptować.
    Bardzo osobisty dla mnie tekst,a szczególnie prawdziwe słowa
    ,,– Byłeś i zawsze zostaniesz sam.”
    Parada pyłu mnie rozbawiła koszmarnie 🙂 ..kiedyś pewnie poczułabym lęk, jednakże wszystko można oswoić w sobie, dystans niezależnie od okoliczności a wynikający z doświadczenia? 🙂
    Wiersz ujmujący. Powróciłeś w wielkim stylu 🙂 Jesień wszakże..

    • Dziękuję Ci za ten komentarz, bowiem udowadniasz mi, że są jeszcze osoby rozumiejące moją poezję. 😉

      Wiersz powstał niejako sam. Ułożył mi się w głowie, zwrotka po zwrotce, w półśnie nad ranem. I nie dawał zasnąć puki nie zapisałem go gdzieś na szybko. 😉

      Twoja interpretacja symboliki jest bardzo zgodna z moją wizją – zwłaszcza jeśli idzie o ten sierp. Dodam tylko, że sierp jest także narzędziem związanym ze zbiorami- więc i treść tego wiersza można uznać za pokłosie pewnego procesu (życia). Żniwa, które następują po przejściu pewnych doświadczeń.
      Myślę, że żeby zrozumieć tak naprawdę o czym jest ten tekst trzeba przeżyć pewne sprawy samemu. Inaczej jawi się on jedynie jako koszmar.
      Jednak gdy budzisz się z prawdziwego koszmaru życia widzisz, że wiedza o pyle jest wyzwoleniem. Przynajmniej sam tak to odbieram.

      A poza tym: wróciłem i cieszę się, że także wróciłaś. Twoje wnioski zawsze uważałem za wyjątkowo cenne. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s