Głód

Moja kochanka ma krwawe usta,
Moja kochanka ma krwawe włosy.
Kusi w gorączce, spływa po lustrach
Gronami słodkiej, szkarłatnej rosy.

Moja kochanka skrwawia me dłonie,
Tętni w odmętach mrocznego morza,
I sny me wszystkie należą do niej,
I wszystkie wiersze – wiersze o nożach.

Głód wraca nocą – w majakach rdzawych
Karmi mnie łzami, choć w żyłach pustka –
Moja kochanka o włosach krwawych,
Moja kochanka o krwawych ustach.

Reklamy

10 responses to “Głód

    • Dziękuję. Nareszcie kogoś przeszły. 😉 Słyszałem już opinię, że jest płynny i łagodny, choć sam się z nią nie do końca zgadzam. Tak więc cieszę się, że ktoś poza mną zauważa jego siłę. 🙂

  1. Mnie zatkała ta siła… i musiałam w strachu „przełknąć tę rudą” kochankę.
    Głód Miłości? … jak zwykle upraszczam:), ale cóż bardziej może wyniszczyć???
    Pozdrawiam – pięknie napisane to straszydło 🙂

    • Dziękuję za uznanie. Choć przyznam, że interpretacja trochę mnie zdziwiła. W utworze skupiłem się raczej na głodzie krwi – kochanka jest metaforą krwi, oczywiście. Tak więc oczywiście chodzi o wampiryzm – klasyczny temat w literaturze grozy. 😉

  2. Straszno tu… próbowałam „obłaskawić” ten wiersz, ale moja psychika stawiła opór 😉 choć może i z powodu ostatnich dramatycznych wydarzeń, podczas których młodzi ludzie zamordowali rodziców… Mam ochotę zaszyć się w swojej przystani, gdy pomyślę że najbardziej abstrakcyjne myśli przenoszone są do realu. Wiersz mocny, wręcz zagarniający wszystko rdzawym kolorem. Aż czuć jego ciężar. Inny zupełnie od tego, co było mi znane do tej pory.

    • Cóż, ludzie, którzy dokonują takich czynów zwykle nie spędzają czasu studiując poezję ani też nie starają się poznać siebie. Może gdyby byli bardziej świadomi ciemności w sobie, nie miałaby ona na nich tak destruktywnego wpływu? Zwykle najsilniej bowiem na psychikę działa nie to, co się poznaje, lecz to co się uparcie spycha w podświadomość…

      Nie obłaskawiaj wierszy. I nie myl poezji z rzeczywistością. Poezja jest pewną wirtualną płaszczyzną, na której, w sposób bezpieczny dla siebie i innych, możemy badać głębiny ducha. W ten sposób można przekształcić koszmary w coś co jest piękne… Jest to z pewnością zdrowsza metoda od folgowania swym destruktywnym instynktom.

      Poza tym cieszę się z opinii o wierszu. Zawsze bardzo istotne są dla mnie odczucia czytelników. Tak więc dziękuję za podzielenie się nimi. 🙂

      • Otóż mylisz się! Ta dziewczyna nie tylko czytała poezję, lecz sama był (nadal jest) bardzo utalentowaną poetką! I stąd opcja przejścia „straszności” poezji w życie realne z tak strasznym skutkiem 😦 Ale abstrahując od tego przypadku, masz rację, poezja to wirtualna płaszczyzna. czasem dotyka rzeczywistości tak intensywnie że chwilami potrafi się z nią zlewać, czy tez wypełniać 🙂 ale nie twierdzę że to źle 🙂

        • W takim razie jest to dość rzadki przypadek. Niezdolność do oddzielenia fikcji literackiej od rzeczywistości świadczy o poważnych zaburzeniach psychicznych. I zwykle kiepsko wpływa zarówno na twórczość jak i na życiowe wybory. Z pewnością nie ma to wiele wspólnego z tym, co sam rozumiem pod pojęciem świadomej kreacji artystycznej.

          Owszem, istnieje poziom na którym poezja łączy się z życiem, ale jest to poziom symboliczny, a nie egzystencjalny. Zadaniem sztuki jest ulepszanie natury – nie zaś hołdowanie niższym instynktom.

          Poza tym myślę, że chwila, w której zaczniemy się lękać sztuki z uwagi na chore jednostki, będzie momentem śmierci kultury.

  3. Super wiersz, wszystko co ludzkie nie jest mi obce, a raczej wszystko co nieludzkie nie jest mi obce. Krew dla wampiròw to piekno, to szkarlatna rosa. Wszedzie ja czują. Dobrze ze napisales ze chodzi o wampiryzm:-) bo moze nie wszyscy w temacie? Temat intrygujacy gdy sie pozna „dobrych wampirow” z popularnych seriali, ich zyciorysy gdy jeszcze byli human zanim zostali zamienieni powoduja wrecz ze ich akceptujemy (w filmie) i czekamy na kolejny odcinek. To jest zwykly popularny entertainment 🙂

    • Jeśli chodzi o źródła, to przyznam, że w temacie wampiryzmu inspirują mnie bardziej dzieła Goethego, Baudelaire’a i Stokera, niż popkulturowa wersja tego mitu (której unikam i którą uważam za dość kiczowatą). Ciekawe elementy można znaleźć także analizując podania ludowe i teksty źródłowe. Mój wampir jest więc raczej kreacją opartą na tego rodzaju wzorcach i zapewniam, iż daleko mu do współczesnych bohaterów popularnych seriali czy książek młodzieżowych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s