Za płotem Śmierci

Za płotem śmierci – kończy się ziemia,
Tam rosną róże i ciemność.
Alchemik-księżyc waży w półcieniach
Krwawą skowytów pojemność.

Kołtuny wspomnień, niesione wiatrem,
Splatam z cierniami i psianką.
W bukiecie zbieram kości ostatnie
– Czas jest upiorną kochanką.

Czas jest kolebką strzaskanych luster,
Co kocha pył i ruiny.
Chwyta ich krzyki w odbicia puste,
By ukryć poczucie winy…

Reklamy

21 responses to “Za płotem Śmierci

  1. to pyłem ruin wiatr nas rysuje
    czas tylko rzeźbi twarze …
    miłość zatrzymać a życie stracić
    człowiek człowieka w kamień zamienia…

    gdy nikt nie czeka.

    „za płotem śmierci” ktoś kogoś spotka
    róża w ciemności upaja…
    a śmiech radosny czy w dzień czy nocą
    najgorsze strachy zniewala…

    ps. tak mi się spodobał 😉

    • Cieszę się bardzo. 🙂

      Ostatnia zwrotka mi się przyśniła. Dwie pierwsze dopisałem – chociaż we śnie brzmiały inaczej. Niestety jednak nie zapamiętałem ich, a szkoda. Miałem wrażenie, że były naprawdę nieziemskie…

  2. Masz niezwykłe sny i twórczy umysł. Bardzo lubię, kiedy na jawie zaczyna się coś tworzyć w moim umyśle. Ostatnio zdarza mi się chyba to rzadziej.

    • Dziękuję. Życzę Ci więc, by się to zdarzało coraz częściej. 🙂

      Ja mam z tym problem inny z kolei – za dużo się tworzy, a za mało jest czasu, aby to wszystko spisać i ogarnąć… A gdy mi brak czasu na sen to i inspiracja trochę kuleje. 😉 W efekcie więc rozkwita proza, a poezja więdnie. Nie lubię jednak takich stanów. Za dużo racjonalnego myślenia sprawia, że umysł staje się zbyt przewidywalny. 😉

      • To niezwykłe mieć w sobie tyle twórczych żyć, światów. To już musi być stan upojenia. 🙂
        Zazdroszczę takiego talentu i twórczego zapału. Im więcej się otwieramy i pozwalamy przepływać przez siebie tym niewidzialnym światom, tym więcej w nas, chyba, tych twórczych dyspozycji.

        Dziękuję za tyle przeżyć i pomoc w poruszaniu się po tym niezwykłym świecie.

  3. Atmosfera wiersza ujmująca! Czas to dla mnie nie tylko kolebka strzaskanych luster ale i radości, nadziei oraz zachwytu nad życiem. Czas dobrze ukryje poczucie winy jeśli ktoś ma coś na sumieniu a nie wyjasnił zanim nie dostał się za płot śmierci.

  4. Ostatnia zwrotka skłania mnie do wielu rozmyślań odnośnie wspomnianego poczucia winy dręczącego Czas. Być może żałuje on, że tak pędzi, że przez to krzywdzi wiele istnień, odbiera im to co dla nich ważne, bliskich, przyjaciół, w końcu życie.
    Tak, czy siak, będę miał się nad czym zastanawiać przez najbliższe kilka dni. 😉

    Pozdrawiam! 🙂

  5. Jakoś mnie ostatnia zwrotka Twojego wiersza męczy, nie pozwala zapomnieć.
    Poczucie winy, jest głosem tych, którzy wciąż do nas mówią o tym, czego nie dopełniliśmy. Twój wiersz pali mnie od środka…pali…

    • Ach… Tym bardziej więc żałuje, że tylko tą ostatnią udało mu się ocalić z mojego snu. Mam wciąż wrażenie, że pozostałe były równie mocne – lecz niestety, pamięć bywa bardzo zawodna (mimo, iż praktycznie zawsze mam przy łóżku notes).

  6. Niestety nie mam notesu przy mojej poduszce. Może kilka razy zdarzyło mi się mieć go nocą w pobliżu. Nowością w moim życiu są nocne, senne natchnienia. Może nie nowością w sensie ich pojawiania się, ale w sensie mojej świadomości ich istnienia.
    Dziś wchodzę w interakcję z notesem. 🙂

    W takim razie szkoda, że Twój nocny wiersz uleciał z nastaniem dnia…

    • Także żałuje, ale niestety większość ich ulatuje. W tym aspekcie wiersze są jak motyle – trudno je schwytać, łatwo spłoszyć. 😉

      Mam nadzieję, że Twoje nocne polowania z notesem przyniosą i Tobie pewne natchnienia. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s