No prayer for the blackbird…

The ground beneath the slaughterhouse
Was sweeping black like waning moon.
I’ve sensed blood, no need to dowse
– I knew we will be waken soon…

Deep within me, yet without me,
There lurks a shadow, from dusk greyer.
And to returning home, you see,
Like black birds – we don’t need a prayer…

Advertisements

3 responses to “No prayer for the blackbird…

  1. modlę się częściej niż leci ptak
    modlitwa niesie Twój wiersz mój płacz
    ziemia drży w blasku księżyca
    ja drżę w bladości jej lica…

    jak udał się wernisaż? 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s