Narodziny Modlitw

Pod powiekami skryty las:
Gąszcz słów, wezbranych niespodzianie
W konarach rymów krzepnie czas,
Ciernie, jak smukłe, blade łanie…

Z bełkotu nocy splatam gród,
Gdzie z cieni krwawych mam posłanie.
W ścieżkach metafor czyha głód,
Uwodząc, w niespokojny taniec.

Nikt inny nie zna go, jak ja,
– Jałowych niebios obłąkaniec.
Ten rytm natrętny, w moich snach,
Z ciem, gwiazd i noży tka litanię.

Reklamy

4 responses to “Narodziny Modlitw

  1. Piknie! I wszystko mi się zgadza!
    Ten wiersz, ten rytm, ten lament.
    W poezji gąszcz mnie zaprowadza,
    Twórczość twa – oszlifowany diament!
    Przepraszam za ten komentarz, ale może ci się pysio uśmiechnie 😀 Podoba mi się ten twój wiersz po prostu jak cholera. Jest w nim wszystko co trzeba, ładne słowa, rytm i najważniejsze, czego jestem złakniona w poezji, zrozumiały dla mnie sens. Te modlitwy się tu rodzą pod powiekami aż miło. Przeczytałam sobie ten wiersz na głos, żeby się jeszcze podelektować każdym słowem. A to jeszcze jest do rymu, na Peruna, i to tak ładnie do rymu, bez chamskich rymów, tylko mądrze się to rymuje. Pisz, bo umiesz w pisanie. Masz ode mnie Nagrodę Najki jakby co 🙂

    • Nie ma za co przepraszać. Uwielbiam, gdy czytelnik reaguje żywo i emocjonalnie – bo właśnie o to chodzi w poezji, by poruszać, zachwycać, intrygować. Tak więc dziękuję za ten komentarz, bowiem pokazuje on, że mam dla kogo pisać. Cieszę się, że zajrzałaś i zapraszam jak najczęściej. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s