Kto Może Spoczywać Wiekami…

Gdy mięso moje wichrem się stało
– Wezbrały kości, śpiewając mi.
Jak flet obłędny – czarno i biało,
Zwodząc me gwiazdy w szczęk czarnych drzwi,

W rozdartą głodem przerębel krwi…

Tak grały kości – białe i czarne,
Wicher w nich swoje zawodził pieśni:
Wszystkie stracone, wszystkie na marne,
Świat ich nie pojmie, czas – nie pomieści.

Lecz szlak ich wiedzie, gdzie w mroku śpi,
Ten, co wciąż czeka – choć nigdy nie śni…

Reklamy