Ocalony

Nigdy nie było tu innych ludzi
(lustra konają u czarnych bram)
Z iluzji pyłu sierp cię przebudził
– Byłeś i zawsze zostaniesz sam.

Wrzask, szloch i chichot w krzywych zwierciadłach,
Parada pyłu w ciągłym koszmarze
Prysła – gdy ciemność z ócz twych wyjadła
Zwodnicze światło, fałszywe twarze.

Poznałeś wtedy, co w sercu chowa
Cyklon tworzący twój świat w obłędzie
– I ucichł wicher, z nim zmarły słowa…

Nic już nie było, i nic nie będzie…

Reklamy