Siewca

Zstąpiłem w dół, na pola strachu,
By rozsiać tutaj swoją ciemność:
Gdzie goniec żądz was trzyma w szachu,
Gdzie próżny ból,
Złudna przyjemność…

Sieję me słowa między ciernie,
Jak ciemne runy na kamieniach.
Co wzrośnie w nich – wyrasta ze mnie
I kwitnie wierszem – w waszych cieniach.

Nie poznasz tego, co spogląda
Spoza mych oczu, lecz w zachwycie
Pragnę, byś żądał, jak ja żądam:
By wstał z tej ziemi wiersz
– Wiersz mściciel.

Wezbrany z rzek przelanej krwi
Jak sztandar, jak pochodnia zgonu…!
A w jego szczękach – ja i ty
Znajdziemy drogę znów– do domu.

Advertisements

32 responses to “Siewca

  1. Wiersz doskonały, piękny i mocny.. winien pojawić się tutaj jako pierwszy, piedestalny .. odnosi się do wszystkich poprzednich Twoich wierszy i jak podejrzewam do każdego, co po nim powstanie..
    Pokazuje Bramę, ale jej nie otwiera „Nie poznasz tego, co spogląda Spoza mych oczu” do tego trzeba dojść samemu.. Wskazuje miejsce do którego droga prowadzi przez Wyzbycie (żądze, wrażenia zmysłowe i emocjonalne)..tu motyw szachów mnie szczególnie urzekł..
    Słowa jak runy na kamieniach (wieszczy potomnym) ..Siewca ukazuje nam przez symbolikę wierszy świat, którego doświadcza.. przemawia do naszych cieni.. Pragnie i żąda „By wstał z tej ziemi wiersz- Wiersz mściciel.”. Wiersz , który nie byłby jedynie Bramą lecz Kluczem do niej..
    Cudowny.. i mój ulubiony..dziękuję 😉

    • Tak, też zauważyłem, że to taki wiersz „programowy”. W sumie opisuje większość mojej twórczości i jej główną ideę. Przyznam, że trzecią zwrotkę napisałem wręcz w transie. 😉
      Ma faktycznie dość wieszczy charakter i bawi mnie sposób w jaki nawiązuje do Nowego Testamentu. Czasem się zastanawiam, dlaczego tak często przerabiam teksty Judeochrześcijańskie i ich symbolikę, mimo, że nie jestem monoteistą? Sam nie wiem w sumie czemu tak się dzieje, choć myślę, że po części dlatego, że jest ona jasna dla każdego odbiorcy, jak rodzaj pewnego metajęzyka. Łatwo więc stworzyć z niej coś co jednocześnie będzie nowe i zrozumiałe dla innych. 😉

      Choć ja osobiście chyba wolę „Zęby w ciemności”… 😉

  2. Ten wiersz należy do takich które czyta sie do końca. Nawet kilka razy. Spróbuje go przetłumaczyć na angielski jeśli można.
    Bardzo dobrze napisany, trzyma w napięciu
    a kończy sie spokojnie. Pozdrowienia.

    • Dziękuję za pozytywną opinię, cieszę się, że trzymał Cię w napięciu. Tłumaczyć oczywiście można, będzie mi bardzo miło – jednak chciałbym zobaczyć efekt tegoż przekładu (można wysłać do mnie na skrzynkę). 🙂

  3. Pingback: Tłumaczenie angielskie: The Sower | Świątynia Krzyku

  4. podoba mi się ten wiersz …wiele w nim odnośników do symboliki testamentowej
    „siewca co sieje słowa między ciernie w ciemnościach nocy …by powstał
    „wiersz mściciel rzek przelanej krwi .”tak z pamięci te cytaty godne zapamiętania..
    i ostatni wers -” znajdziemy drogę do domu ” pozostaję pod wrażeniem

    • Dziękuję. Jak widać sporadycznie potrafię nie tylko straszyć, ale i zachwycać. 😉
      Choć tak jak pisałem wcześniej: pisma judeochrześcijańskie traktuję bardziej jako zbiór ciekawych motywów literackich i symboli, niż w jakimś ideologicznym sensie. Często do nich sięgam z tego powodu, iż dla wielu ludzi Zachodu, są one dość klarowne w odbiorze. A to z pewnością ułatwia przekazanie właściwej idei.

        • Jako poeta symboliczny unikam raczej wyjaśniania idei tekstu w kilku prostych słowach. Burzy to całą przyjemność odnajdywania ich. 🙂
          Poza tym każdy z odbiorców ma prawo do własnej interpretacji, które nieodmiennie szanuję i nie uważam wcale, by było ono mniej istotne, niż to, co sam chciałem przekazać.
          Niemniej, w bardzo dużym uproszczeniu (skoro już pytasz o to), mógłbym powiedzieć, że jest to dla mnie wręcz wiersz programowy. Odnosi się on do sposobu w jaki widzę własną twórczość – jako narzędzie transgresji. Wyzwalające pewne zaskakujące i dziwaczne skojarzenia – które wszakże silnie oddziałują na ducha, a przez to pozwalają na odkrycie nowych horyzontów i może też (w co chciałbym wierzyć) odnalezienie treści pierwotnych, choć ukrytych. Dążę do ukazania czytelnikowi, iż wiersz może stać się dla niego narzędziem pozwalającym na samopoznanie, ową „drogą do domu”. Przy czym strach nad wyraz często jest jedynie zasłoną, z którą należy się zmierzyć, aby ja przekroczyć.

    • Dziękuję za słowa uznania. 🙂
      Twórczość wszystkich tych poetów w jakiś sposób bliska jest memu sercu – choć nie przez naśladownictwo, lecz raczej zbieżności w sposobie opisywania świata i tworzenia poezji. Więc sądzę, że są to całkowicie trafne skojarzenia.
      Choć oczywiście staram się w swojej poezji przede wszystkim wyrażać własną koncepcję estetyczną. Niemniej każdy twórca mniej lub bardziej tkwi w sieci literackich odniesień. Co akurat zawsze uważałem za interesujące – dzięki temu bowiem wiersz w pewien sposób może przekroczyć sam siebie, budując kolejny tekst przez kontekst właśnie. 🙂

  5. No na razie ciągle próbuję pozbyć się swoich schematów myślowych i nie jest to proste. Pomagają mi w tym komentarze zamieszczone pod Twoimi tekstami. Bardzo lubię refleksje Mikolenki, bo pewnie są mi bliskie.

    Zejście na pola strachu, to jak pokonanie go w sobie, albo zaakceptowanie tego, że istnieje w nas to uczucie. Człowiek musi zmierzyć się z nim, aby móc tak naprawdę dostąpić wolności, która dokonuje się też przez poznanie prawdy o sobie. Tej prawdy, która nie zawsze nam się podoba. Której się boimy. Za tą granicą lęku, człowiek może poznać swoje ciemności.

    Mściciel niespełnionych pragnień ma powstać. Tych pragnień, które nie mogą być spełnione, bo nie są tymi, które poza polami żądz i strachu, mogłyby rozkwitnąć?

    • Cieszę się wszakże, iż moja poezja zachęca Cię do przekroczenia w sobie tychże schematów i eksperymentowania z nowymi ideami. 🙂
      Zawsze uważałem, że lepiej jest konfrontować się z własnym lękiem i sferą cienia, niż pozwalać by te elementy sterowały naszą podświadomością. To co wyparte ma zwykle ogromny wpływ na psychikę – to co uświadomione zaś podległe jest naszej woli. Taka mniej więcej idea przyświeca mi w mej twórczości: zainspirować innych do spojrzenia w głąb swojej duszy i do zaakceptowania tego co tam widzą. Wskazania, że nawet rzeczy, których się lękamy mogą być przetransformowane w coś twórczego i pożytecznego. Zachęcenia do odnalezienia własnego potencjału. 🙂

      Co do ostatniego zdania Twojej wypowiedzi to niestety nie do końca wiem, czy prawidłowo odczytuję jego przesłanie. Jest dość zagmatwane i trudno mi odgadnąć jego właściwy sens. Czy mógłbym prosić, abyś ujęła je nieco jaśniej?

  6. Postawiłam znak zapytania przy końcowym zdaniu, gdyż nie byłam pewna w tym miejscu swojej interpretacji.

    Chodzi mi chyba o to, że po wejściu na pola strachu, odkrywamy w pełni tę ciemną stronę siebie, którą ukrywamy przed sobą i przed innymi. W miejscu, z Twojego wiersza, nie trzeba niczego kontrolować i nie ma potrzeby w tym miejscu ujarzmiania tej ukrytej części nas samych, uznanej za złą i zmagania się z tym, co na co dzień jest w nas źródłem napięć i walk. Woli i pragnień… dobra i zła…

    Wiersz staje się obrońcą tych wszystkich pragnień, które człowiek posiada, ale ze względu na różne okoliczności, nigdy nie będą mogły być spełnione czy zrealizowane. Nie jestem pewna czy właściwie myślę, ale tak mi się poukładało.

    Bawię się interpretacją jednocześnie smakując i rozkoszując się Twoją Twórczością.
    Chętnie czytam, refleksje innych pod Twoimi wierszami. Ciekawa jestem bardzo też Twoich myśli, które chciałeś przekazać.

    • Wiesz, w kwestii interpretacji nie ma czegoś takiego jak niewłaściwe myślenie. Każda próba odnalezienia sensu jest równie uprawomocniona jeśli tylko ma dla kogoś wartość. Tak więc czytam Twoje pomysły z zainteresowaniem, starając się spojrzeć na ten tekst pod innym kontem. I nie mogę powiedzieć, że jest on nieprawidłowy, tylko dlatego, iż różni się od sposobu w jaki sam widzę omawiamy utwór. Dlatego lubię poezję – ponieważ jest otwarta na interpretację, nigdy nie jest martwa lecz żyje poprzez odbiorców, którzy współtworzą wiersz poprzez własne interpretacje.

      Jeśli zaś chodzi o moją własną interpretację: Pola Strachu, to dla mnie inne określenie tego świata po prostu. Świata w którym dominuje strach, żądza, ból – lecz większość z tych doznań, dla przeciętnego zjadacza chleba nie ma sensu uniwersalnego. Jest po prostu czymś co przytrafia mu się na co dzień i stanowi pewien rodzaj iluzji, która otępia duszę. Wiersz ten ma być więc raczej wyzwoleniem z tego biernego stanu poddawania się tyranii rzeczywistości. Jest nawoływaniem do przebudzenia duchowego i do tego by spojrzeć dalej, poza klatkę ignorancji: aby ujrzeć drogę ku wyzwoleniu. Takie dość gnostyckie przesłanie przyznam – niemniej osobiście mi bliskie. Kilka osób uważa ten wiersz za programowy dla mojej twórczości. Chyba nie mogę się z tym nie zgodzić. 😉

      • To prawda, że poezja jest niezwykle żywa i zarazem ożywcza.
        To jest fascynujące zanurzać się w nią i wychodzić z czymś nowym…
        Prawdziwie fascynujące.
        Twoje intencje zawarte w tym wierszu są bardzo ciekawe. Podoba mi się to, co napisałeś: „… by spojrzeć dalej, poza klatkę ignorancji…”

        Jakoś tak sympatycznie się tu u Ciebie robi, pomimo tych trupiastych głów. 🙂

  7. Nie wiem, czy udało mi się czytelniej podzielić swoimi refleksjami. 🙂

    Chodzi mi o wewnętrzną walkę, która dokonuje się w człowieku. Nie wszystko to, co wydaje nam się niewłaściwym w nas, jest takie naprawdę.
    Napisałeś, że to, co ujawnione, staje się podległe jest naszej woli. No właśnie, poznanie siebie też od tej ciemnej strony może być wyzwalające.

    Jestem otwarta, jakby co, na to, abyś mnie poprawił w tym moim rozmyślaniu. 🙂

    Trochę te moje słowa brzmią „kanciaście”. Przepraszam, ze tak na raty.

    • Cieszę się, że i te rzeczy można dojrzeć w moim wierszu. W sumie nic nie traci na różnicy w naszym odbiorze, a jedynie wzbogaca się w znaczenia. 😉

      Nie martw się ilością komentarzy: jak widzisz część połączyłem razem, błędy poprawiłem i jest jako taki porządek. Więc nie ma co się przejmować – ja cieszę się z każdej możliwości dyskusji, więc najważniejsze jest dla mnie to, iż dzielisz się swoimi myślami. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s